Tekst użytkownika Marcin

Grabarze

Życia nie da się zmierzyć ilością słów

wylanych na pogrzebie, granit, piaskarka

i spracowane dłonie są cierpliwe, łzy nie uronią,

zadrżą może, ale błędy można poprawić.

 

Wieńce i tak zwiędną i skończą przy murze,

tuż obok zdartych nekrologów, czasami

ktoś podpieprzy wazon i znicze, hieną

go nazwą, ale kupią – bo okazyjnie.

 

Starzy grabarze widzieli wiele, niejedna

trumna poszła na opał, zawczasu przygotowali

sobie miejsca, odległe, nieokadzone,

tam cisza i święty spokój.



Komentarze

dodaj nowy komentarz
  • themamasama

    Autor: themamasama starzy grabarze widzieli wiele - zdanie perełka. Tak może się zaczynać dobra książka, ja w każdym razie na pewno czytałabym dalej...

  • Kostek

    Autor: Kostek Taki życiowy, choć smutny, ale niestety taka rzeczywistość - szkoda, że toarzyszy jej zupełny brak szacunku, zwłaszcza wobec zmarłych. Przyznam, ze i mnie ciekawi, co starzy grabarze widzieli jeszcze.