Tekst użytkownika witekelectro
BATMAN
z kastetem w dłoni z nożem w rękawie
wycinam wrzody miasta
do szpiku kości oddany sprawie
nienawiść we mnie wzrasta....
nie mam litości w sercu z kamienia
celnie uderza ostrze noża
przeklęte miasto stanie w płomieniach
gdy taka będzie wola boża...
wybrany przez samego siebie
po to by bronić ludzkich praw
wołaj człowieku jeśliś w potrzebie
zrobię co mogę i nie dla braw
moją zapłatą satysfakcja
gdy idę wolno poprzez mrok
normalni ludzie w ramionach miasta
i ich szczęśliwy wzrok....
odejdę wtedy kiedy brzask
rozświetli promień słońca złoty
jest przecież jeszcze wiele miast
i pełno w nich ludzkiej chołoty....


